wtorek, 28 września 2010

ulubieńcy września - part 1

Witam :)
Czy Was też ta pogoda tak bardzo przygnębia jak i mnie ? Szczerze, pada dopiero kilka dni, a ja mam już dosyć.

Chciałabym przedstawić Wam dzisiaj trzy (z kilku - ale o tym w następnych postach ;) ) produkty, których używałam we wrześniu najczęściej.


Mój number 1 bronzer Mac w odcieniu Harmony :


Jestem z niego bardzo zadowolona, można uzyskać super lekki jak i mocny efekt. Nadaje się dla każdego koloru cery. Bardzo łatwo się rozprowadza, oczywiście przy nie umiejętnym nakładaniem tego bronzera narobimy sobie plam, ale co tam, troszkę pudru sypkiego na pędzel i po problemie. Jest matowy, bez żadnych drobinek, bo takowych w bronzerach nie lubię, po za tym przy mojej cerze, drobinki uwypuklały by tylko to, czego nie powinny.
Oczywiście jedynym minusem jest cena, kosztował o ile dobrze pamiętam 87 zł, ale uważam, że jest wart tej ceny. Jeżeli szukacie dobrego bronzera - to przestańcie, bo ten stanie się waszym ulubieńcem :)



Dwa cienie Sable & Parfait Amour 


Niestety Parfait amour na zdjęciu wyszedł niebiesko granatowy, a w rzeczywistości jest to fiolecik. Przepiękny kolor, w sam raz dla moich zielonych oczu. 
Sable - brązik ze złotem. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. 
O cieniach Mac chyba nie muszę zbytnio się rozpisywać, ponieważ każdy je zna, było na ich temat tyle recenzji na youtube, że nie uda mi się zliczyć. 
Zawsze używam bazy, także na moich powiekach trzymają się rewelacyjnie. Mocno napigmentowane, niepowtarzalne kolorki. 
Cena 49 zł za sztukę.


Życzę Wam miłego wieczorku z ciepłą herbatką w ręku.
R.

11 komentarzy:

  1. Ja lubie taka pogode, zupelnie mi nie przeszkadza ze pada ^_^ A co do cieni z Maca to mam dwa oryginalne (i jeszcze dwa z Allegro-podejrzewam, że są oryginalne ale 100% pewności nie mam ;P) i nie jestem nimi tak super zachwycona. Konsystencje maja różne, np sketcha strasznie nie lubie, za to że jest taki zbity i trzeba drapać pędzelkiem aby uzyskać kolor. Jakieś dla mnie przereklamowane te cienie ;)
    W zasadzie jeszcze nie znalazłam takich które zadowoliłyby mnie w 100%, pozostaje mi szukać dalej ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie kiedy pada;)(spacery w deszczu i nie tylko;)) podoba mi sie typowa zlota polska jesien jak i takie dni jak ostatnio-za to nie cierpie lata tzn.mega upalow-to tak odnosnie upodoban.

    Ladne kolory cieni choc MAC nie jest moim faworytem i ogolnie z malo ktorego kosmetyku tej firmy bylam zadowolona.
    Bronzer prezentuje sie dosc intensywnie wiec tez nie dla mnie;)

    Wazne ze Ciebie zakupy ucieszyly:)))
    a herbatka najlepiej smakuje w takie dni wzmocniona rumem:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie dobija ten deszcz kiedy muszę gdzieś wyjść! Okropnie wtedy jest! Źle reaguję na taką smutnawą i szarawą pogodę!
    Gratuluję bronzera! Ja w takiej cenie kupiłam kiedyś korektor Studio Finish, z którego jestem niezadowolona, także kasa wydana na próżno!
    Kolorki cieni fajne, ale chyba nie dla mnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. @Iwetto - jejku jak ja ci zazdroszcze, ze nie przeszkadza Ci taka pogoda... ja nie dość, że nienawidzę deszczu, to jeszcze teraz jestem po wyrwaniu dwóch ósemek i umieram z bólu...
    a co do cieni, to mac i inglot to moim zdaniem najlepsze, od bazarkowych mam uczulenie, a na rossmannowe i naturowe to szkoda mi kasy, bo mają średnią pigmentacje, więc wolę sobie dołożyć i kupić coś w inglocie albo macu :)no i powodzenia w szukaniu tych najlepszych :) :**

    @Hexxxana ja też lubię złotą polską jesień, ale deszczu znieść nie mogę, najgorzej jest wtedy jak zapomne parasolki, denerwuje sie tylko niepotrzebnie :D a ze mam kręcone włosy, no to za chwilę od wody robi mi się szopa :D haha
    kurcze herbatki wzmocnionej rumem jeszcze nie piłam, chyba muszę skosztować, bo brzmi apetycznie :) :*

    @dziuniek1987 no to nie jestem sama, właśnie masz racje, najgorsze jest wychodzenie w taką pogodę. Ja z korektora studio finisz concealer jestem zadowolona, dobrze kryje, a czemu Tobie nie pasuje ?
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ostatnio zakupiłam Harmony, głównie do konturowania twarzy i generalnie jestem zadowolona, choć życzyłabym sobie, żeby kolor miał w sobie nieco więcej szarości, jest jeszcze jak na mój gust ciut za ciepły;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @MizzVintage no właśnie mi bardzo pasuje, przez to że jest taki ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wlasnie przymierzam sie do kupna jakiegos bronzera z Mac , ale jeszcze nie wiem ktory .. :)
    Twoj jest sliczny i te cienie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. http://tysiacjedenpomyslowipasji.blogspot.com/2010/10/sunshine-award.html
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do mnie na bloga www.ivyalice18.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Harmony jest moim ulubiencem juz od ponad roku. Uwielbiam nim konturowac twarz, fajnie, ze tez jestes zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jeszcze nie mam nic z Macaa. :( Marzeeeeeenie. :)))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. :)
    http://xdominikax3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń